Pomiń polecenia Wstążki
Przeskocz do głównej zawartości
Przeskocz do głównego menu
Logowanie
 

 I konferencja samozatrudnionych i freelancerów

 

I konferencja samozatrudnionych i freelancerów

 Samozatrudnienie - wybór przedsiębiorczych?”

 

20 października 2016 r. w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie odbyła się I konferencja samozatrudnionych i freelancerów  n.t. „Samozatrudnienie – wybór przedsiębiorczych?”  Konferencję zorganizował Instytut Rynków i Konkurencji Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie SGH we współpracy ze Stowarzyszeniem Samozatrudnieni. Wzięli w niej udział przedstawiciele wielu ośrodków akademickich, administracji publicznej, organizacji wspierania biznesu, oraz samozatrudnieni i freelancerzy – osoby prowadzące działalność gospodarczą i pracujący na podstawie innych form prawnych.

Konferencję otworzył prof. dr hab. Roman Sobiecki -  Dziekan Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie i Dyrektor Instytutu Rynków i Konkurencji. Podkreślił, że samozatrudnienie powinno być rozpatrywane jako pierwotna forma pracy. Nie sposób prowadzić jej analizy bez powrotu do pytań o to, dlaczego człowiek pracuje, jakie są jego motywy pracy. Stwierdził, że motywy te można podzielić na ekonomiczne, społeczne i psychologiczne. Dlatego też analizy samozatrudnienia powinny być interdyscyplinarne – by uchwycić całe spektrum problemów z nim związane.

Wykład inauguracyjny p.t. „Paradygmat turkusowej samoorganizacji zespołów zadaniowych” wygłosił prof. dr hab. Andrzej Blikle, matematyk, informatyk i znany przedsiębiorca – członek zarządu Inicjatywy Firm Rodzinnych. Przedstawił perspektywy i możliwości innej organizacji pracy: zgodnej z systemem wartości pracującego, uwalniającej jego kreatywność i potrzebę samorozwoju. Taka praca tworzy sens życia i pomaga w budowaniu poczucia własnej godności. Jest oparta na zaufaniu, empatii i współpracy. Tworzy tzw. turkusową samoorganizację, przedstawioną po raz pierwszy przez Larouxa w książce „Pracować inaczej”. Aby osiągnąć taki stan należy odwrócić tradycyjne myślenie: dobrego życia nie zapewnią sukces i pieniądze, to sukces i pieniądze będą wynikiem dobrego życia. Praca musi być oparta o następujące zasady: (1) robisz to co potrafisz, i (2) to co jest potrzebne oraz (3) jesteś za to odpowiedzialny. Wykład prof. A. Bliklego wywołał żywe zainteresowanie i dyskusję uczestników konferencji. Opisane w nim zasady dotyczyły głównie większych organizacji, jednak równie dobrze mogą być one stosowane przez samozatrudnionych i freelacerów – jako forma samoorganizacji swojej pracy.

Konferencja podzielona została na trzy panele. Każdy z paneli miał inny charakter i poruszał inne problemy związane z samozatrudnieniem. W każdej z części na początku wystąpienia przedstawiali zaproszeni goście. Następnie po każdym panelu zapraszano uczestników konferencji do zadawania pytań panelistom oraz do wyrażania własnych opinii na przedstawiane tematy.

Pierwszy panel był prowadzony przez prof. dr hab. Romana Sobieckiego – Dziekana Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie, Dyrektora Instytutu Rynków i Konkurencji. Uczestniczyli w nim: prof. dr hab. Elżbieta Mączyńska-Ziemacka z Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie SGH, Prezes Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego, prof. dr hab. Rafał Drozdowski – z Instytutu Socjologii, Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu, dr Łukasz Arendt z Katedry Ekonomii Politycznej, Uniwersytetu Łódzkiego, Dyrektor Instytutu Pracy i Spraw Socjalnych i dr Małgorzata Skrzek-Lubasińska z Instytutu Rynków i Konkurencji, Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie, SGH, Prezes Stowarzyszenia Samozatrudnieni. W tej części podjęto dyskusję nad następującymi problemami:

1. Na świecie obserwuje się rosnącą liczbę samozatrudnionych/freelancerów. Z czego wynika taki trend? Czy jest to grupa homogeniczna? Jakie są motywacje osób decydujących się na prowadzenie własnej działalności gospodarczej?

2. Czy mniejsza liczba samozatrudnionych oznacza wzrost efektywności działania gospodarki?

3. Czy gospodarka może istnieć bez samozatrudnionych? A może istnieje optymalny odsetek samozatrudnienia w gospodarce?

4. Czy osoba prowadząca jednoosobową działalność gospodarczą to pracownik czy przedsiębiorca? Czy to, do jakiej grupy samozatrudnieni zostaną przypisani, ma jakiekolwiek znaczenie praktyczne?

5. Czy samozatrudnieni mogą być innowacyjni?

Na początku dr M. Skrzek-Lubasińska przedstawiła podstawowe informacje o samozatrudnieniu w Polsce. Stwierdziła, że mimo iż termin „samozatrudnienie” jest dość powszechnie używany, to brak jest jego precyzyjnej definicji. Do grupy tej zaliczane są osoby prowadzące działalność gospodarczą, ale też rolnicy, rzemieślnicy, wykonujący wolne zawody (także na podstawie umów cywilnoprawnych jak umowa o dzieło czy umowa zlecenia), menadżerowie na kontraktach menadżerskich a nawet pomagający członkowie rodzin. Ze względu na różne definicje i różny zakres danych trudno jest prowadzić analizy i badania samozatrudnienia w Polsce. Niewątpliwie jednak liczba samozatrudnionych w Polsce systematycznie rośnie. Na koniec roku 2015 w Polsce jednoosobową działalność gospodarczą prowadziło 1 409 tys. osób, z czego dla 433 tys. była to działalność dodatkowa, poza głównym miejscem pracy. Od roku 2008 liczba samozatrudnionych wzrosła o 29%, najbardziej w branżach związanych z informatyką i komunikacją, działalnością profesjonalną, naukową, administracją oraz obsługą rynku nieruchomości. Jest to już znacząca część polskiego rynku pracy, tymczasem wizerunek samozatrudnionych jest dość negatywny. Grupa ta utożsamiana jest głównie z tzw. samozatrudnieniem fałszywym – osobami, które założyły firmę z konieczności, przymuszone do tego przez swoich pracodawców, w celu zmniejszenia obciążeń podatkowych.

Prof. E. Mączyńska-Ziemacka stwierdziła, że Rada Unii Europejskiej zaleciła Polsce zmniejszenie segmentacji rynku pracy i ograniczenie liczby pracujących na podstawie umów cywilnoprawnych. Jednak nie wiadomo, jaka jest rzeczywista liczba samozatrudnienia pozornego. Wydaje się, że ze względu na rewolucję cyfrową, zmianę paradygmatu gospodarki i stratyfikacji społecznej - liczba samozatrudnionych będzie dynamicznie rosła. Tradycyjne miejsca pracy (etaty) są zastępowane miejscami pracy elastycznymi. I wynika to nie ze złej woli pracodawców, ale ze zmian gospodarczych i technologicznych. Zaciera się granica między właścicielem kapitału i pracownikiem, między producentem i konsumentem. Dlatego neoklasyczne teorie ekonomiczne w coraz mniejszym stopniu tłumaczą rzeczywistość. Następuje obecnie czas zderzania się dwóch cywilizacji: industrialnej i postindustrialnej. Instytucje i definicje stworzone na potrzeby cywilizacji industrialnej nie przystają do potrzeb cywilizacji cyfrowej.

Prof. R. Sobiecki podkreślił, że choć wydaje się, iż firmy samozatrudnionych są mniej wydajne niż firmy duże, to jednak istnienie samozatrudnienia jest korzystne dla gospodarki, zwłaszcza z punktu widzenia interdyscyplinarnego. Prof. R. Drozdowski podał trzy przyczyny wzrostu liczby samozatrudnionych. Przede wszystkim jest to rozwój organizacji sieciowych. (za A. Appaduraiem w gospodarce istnieją dwa typy organizacji: szkieletowe czyli hierarchiczne oraz komórkowe – czyli organizacje sieci). Sieciowość w gospodarce sprzyja samozatrudnieniu. Także rozwój gospodarki współdzielenia (sharing economy) i powstawanie różnych modeli biznesowych opartych na współdzieleniu z natury swojej powoduje wzrost liczby samozatrudnionych. Kolejną przyczyną jest „projektyzacja” życia. Coraz więcej aktywności ludzkich – gospodarczych, ale też naukowych, kulturalnych, społecznych jest zamykana w ramy projektu, ze specyficznymi regułami ich realizacji i rozliczania. Są one głównie realizowane przez freelancerów. Pojawiają się już głosy o narodzeniu się nowego społeczeństwa „project society”. Prof. R. Drozdowski stwierdził, że należy zauważać dobre i złe strony wspomnianych zjawisk, m.in. fakt, że wraz z rozwojem samozatrudnienia rośnie skala niepewności i coraz większa liczba osób kreatywnych pracuje jako prekariat. Złożone i różnorodne przyczyny podejmowania samozatrudnienia sprawiają, że ta zbiorowość jest bardzo zróżnicowana i trudno będzie znaleźć obszary łączące tę grupę, jako kategorię społeczną.

Samozatrudnienie zwiększa efektywność gospodarki. Jest sposobem na prywatyzację ryzyka. Jednocześnie wymusza innowacyjność, którą prof. R. Drozdowski nazwał innowacyjnością obronną, wymuszoną. Innowacyjność jest wymuszana zarówno przez konkurencję, jak i przez otoczenie instytucjonalne. Na rynku mogą pozostać tylko firmy najbardziej innowacyjne. Jednak ta innowacyjność jest specyficzna.

Samozatrudnienie jest przykładem indywidualizmu w nowoczesnej gospodarce. Socjologia przeciwstawia indywidualizm kolektywizmowi i uznaje go za postawę prorozwojową. Istnieje bardzo ciekawy problem badawczy dotyczący przyczyn indywidualizmu Polaków: zachodzi obawa, że jest to postawa wymuszona brakiem zaufania. Samozatrudnienie, indywidualizm i innowacyjność Polaków może wynikać z diagnozy społecznej – z deficytu zaufania do skuteczności i efektywności łańcuchów kooperacyjnych.

Dr Ł. Arendt omówił problem samozatrudnienia w kontekście rynku pracy. Wg niego dotychczasowe paradygmaty związane z rynkiem pracy w coraz mniejszym stopniu opisują ten rynek. Następuje transformacja paradygmatu, wraz z transformacja gospodarki z industrialnej w postindustrialną. Zmienia się struktura zatrudnienia, jednocześnie analiza rynku pracy w dalszym ciągu dotyczy struktury industrialnej. Nie uwzględniany jest np. tzw. V sektor – pracy w ramach gospodarstwa domowego, często nieodpłatnej, związanej z zaspakajaniem potrzeb małych społeczności lokalnych, ale też z pracą związaną z hobby. Taka praca także wpisuje się w nurt samozatrudnienia, a będzie miała jeszcze większe znaczenie wraz z rozwojem gospodarki współdzielenia. I tu nasuwa się pytanie o efektywność takiej pracy. Wszelkie badania pokazują dodatnia korelację wydajności pracy i wielkości firmy. Ale wskaźniki wydajności pracy oparte są jedynie o mierniki ekonomiczne (wielkość produkcji i sprzedaży). Należy jednak uwzględniać też inne wskaźniki, nawet jeśli są trudno mierzalne: np. poziom satysfakcji z pracy. Z punktu widzenia rynku pracy jakość pracy też jest kategorią istotną. Niekoniecznie punktem odniesienia analiz powinien być potencjał wzrostu i maksymalizacji zysku. Należy zwrócić uwagę też na inne cele firm, związane np. z wartościami. Podobnie jest ze wskaźnikami dotyczącymi poziomu innowacyjności. W statystykach innowacyjność firmy mierzy się głównie poziomem nakładów finansowych na badania i rozwój. Literatura światowa i polskie badania odnotowują dodatnią korelację pomiędzy wielkością firmy i poziomem innowacyjności. Jednak ten obraz jest zafałszowany, nie odnotowuje wszystkich działań firm małych w tym jednoosobowych, związanych z badaniami i wprowadzeniem nowych produktów: część nakładów na inwestycje nie jest wykazywana ze względów podatkowych. Nie uwzględnia się także (gdyż nie jest to wycenione) poświęconego czasu na wprowadzenie innowacji

Panel pierwszy wywołał żywą dyskusję wśród uczestników konferencji. Dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek – główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan analizowała, czy osoba samozatrudniona jest przedsiębiorcą. Uznała, że obecnie za główne atrybuty przedsiębiorcy uznaje się: pomysł na firmę, ryzyko, kapitał i zatrudnienie. Jednak te atrybuty tracą na znaczeniu. Obecnie można wykorzystać pomysł innej firmy (np. przez franchising), nie trzeba mieć kapitału, można dla zbudowanie firmy korzystać np. z crowdfundingu, nie trzeba zatrudniać ludzi, można z nimi współpracować. Także ryzyko prowadzenia działalności jest niższe niż kiedyś (gdy nie buduje się wielkiej struktury i nie zatrudnia pracowników. Pozostaje więc otwarte pytanie – kto jest przedsiębiorcą? Dr Agnieszka Klucznik-Toro z Międzynarodowego Centrum Przedsiębiorczości zastanawiała się, jaki jest wpływ środków unijnych na rozwój przedsiębiorczości w Polsce. Henryk Pietraszkiewicz z FM BANKPBP zauważył, że zjawisko samozatrudnienia w Polsce nie jest niczym nowym. W poprzednim ustroju można było odnotować znaczącą liczbę samozatrudnionych: w rolnictwie indywidualnym i w rzemiośle. W okresie transformacji indywidualna przedsiębiorczość była silnikiem, który ukształtował strukturę polskiej gospodarki. Powstaje pytanie, czy obecnie przedsiębiorczość indywidualna i samozatrudnienie nie jest postrzegane jako „druga liga gospodarcza” przez elity i regulatorów polskiej gospodarki? I co może być zrobione, by docenić wysiłki najmniejszych firm na rzecz wprowadzania innowacji i docenić znaczenie firm najmniejszych w polskiej gospodarce? Prof. Jerzy Pietrewicz z SGH polemicznie stwierdził, że z dotychczasowej dyskusji wynika, iż gospodarka oparta na samozatrudnieniu byłaby gospodarką dynamicznie się rozwijającą, kreatywną i innowacyjną. Ale można postawić szereg pytań: czy rzeczywiście drobne innowacje wprowadzane przez samozatrudnionych przekładają się na wielkie innowacje, które decydują o rozwoju gospodarczym? Innowacje wymagają nie tylko wolnego czasu i kreatywności, ale też odpowiedniego środowiska i infrastruktury. Tego samozatrudnionym brakuje. Czy samozatrudnieni mają zdolność do samorozwoju? Czy ich ograniczone możliwości kontaktów z innymi: z zespołami, instytucjami, nie stanowi bariery rozwoju? Czy samozatrudnienie w końcu nie jest prywatyzowaniem ryzyka – pozostawieniem pracujących w ten sposób bez zdobyczy socjalnych pracowników? Dlatego zdaniem prof. J. Pietrewicza samozatrudnienie ma swoje ograniczenia, które sprawiają, że nie jest to ścieżka, którą należy forsować i na której należy oprzeć budowanie konkurencyjności polskiej gospodarki.

Podsumowując, prof. R. Sobiecki stwierdził, że nie ma możliwości analizowania samozatrudnienia bez wzięcia pod uwagę całej gospodarki i jej innych sektorów. Samozatrudnienie wspiera gospodarkę, pomaga wykorzystać jej rezerwy, w tym głównie rezerwy kapitału ludzkiego. Wydaje się być naturalnym elementem krajobrazu gospodarczego nowej, postindustrialnej rzeczywistości i trudno sobie wyobrazić obecnie tendencje do ograniczenia samozatrudnienia w gospodarce. Jednak należy brać pod uwagę ambiwalentny i złożony charakter wielu zjawisk, które dotyczą samozatrudnienia – zarówno w badaniach naukowych jak i praktyce gospodarczej.

W drugim panelu prowadzonym przez prof. dr hab. Jerzego Pietrewicza Kierownika Zakładu Analizy Rynków, Instytutu Rynków i Konkurencji, Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie SGH, głos oddano samozatrudnionym oraz osobom, które w praktyczny sposób wpływają na warunki prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce. W panelu udział wzięli: dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek – główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan, Adam Abramowicz – Poseł na Sejm RP, Parlamentarny Zespół na rzecz Wspierania Przedsiębiorczości i Patriotyzmu Ekonomiczego, dr Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel radca prawny, partner w Hansberry Tomkiel, b. Prezes w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), Michał Knap - właściciel KNAP Consultants oraz Maciej Kowalczyk – freelancer - informatyk. Dyskutowano o warunkach prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce na tle Europy. Poszukiwano odpowiedzi na następujące pytania:

1. Obecnie samozatrudnieni z Polski przenoszą działalność gospodarczą na Słowację lub do Wielkiej Brytanii. Jak ocenić to zjawisko? Czy warto się starać, by to Słowacy i Brytyjczycy przenosili firmy do Polski?

2. OECD w swoich rekomendacjach dla Polski poleciła ograniczenie preferencji podatkowych i powiązanie składek na ubezpieczenie społeczne osób samozatrudnionych z faktycznymi zarobkami. Jak ocenić te rekomendacje? Czy samozatrudnieni są w Polsce opodatkowani zbyt nisko, czy jednak zbyt wysoko? Czy składki na ubezpieczenie społeczne należy samozatrudnionym podwyższyć, czy obniżyć? Jakie będą skutki społeczne i ekonomiczne zmiany kosztów działania samozatrudnionych?

3. Jakie są największe bariery związane z prowadzeniem własnej działalności gospodarczej? Jakie zmiany w prawie i funkcjonujących systemach należałoby przeprowadzić, aby ułatwić samozatrudnionym prowadzenie działalności gospodarczej?

Dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek potwierdziła, że w Polsce brakuje badań i danych statystycznych dotyczących samozatrudnienia. Jest jednak wiele obszarów, gdzie w ramach samozatrudnienia Polacy bardzo dobrze radzą sobie z międzynarodową konkurencją. Można wymienić tu transport, działalność naukową, informatyczną czy design przemysłowy. Warunkiem powodzenia jest sieciowanie samozatrudnionych. Samozatrudnienie jest w dużej mierze wynikiem wzrostu efektywności działania większych firm. Wiele obszarów działalności wypychanych jest poza firmę – na zasadzie outsourcingu. Widać to w strukturze kosztów wielkich firm, w których co kwartał zwiększa się udział usług obcych w całości kosztów. Dr M. Starczewska-Krzysztoszek doceniła udział samozatrudnionych w tworzeniu innowacji. Stwierdziła, że nawet wielkie innowacje na etapie pomysłu powstają w start-upach – gdzie kilku samozatrudnionych pracują wspólnie nad jednym pomysłem. Często dopiero potem są przejmowani przez wielkie korporacje, gdzie projekt jest dopracowywany i komercjalizowany. 

Podjęty został jeszcze jeden temat związany z samozatrudnieniem. Poziom samozatrudnienia zależy od regulacji istniejących w danym kraju. Zwrócili na to uwagę dr M. Starczewska-Krzysztoszek i prof. J.Pietrewicz. To od ram prawnych zależy, jaką formę przybierze praca na własny rachunek. Może się okazać, że zmiany prawne, zmiany dotyczące uregulowań podatków (np. wprowadzenie planowanego jednolitego podatku) spowodują zmiany w sposobie pracy w Polsce i znaczną zmianę liczby samozatrudnionych. Postawiono przy tym pytanie – czy samozatrudnienie powinno być regulowane na zasadach ogólnych, czy też zasadne byłoby stworzenie oddzielnego aktu prawnego regulującego sposób działania tej grupy – swoisty „Self-employment Act”? Poseł A. Abramowicz stwierdził, że obecnie identyczne regulacje dotyczą firm każdej wielkości. Mikro firmy muszą sprostać tym samym wymaganiom co wielkie korporacje. Samozatrudnieni są przy tym często dyskryminowani i nie mogą korzystać z niektórych praw. Wg Posła A. Abramowicza regulacje w Polsce wymagają radykalnych zmian. Wkrótce procedowana będzie nowa ustawa o małej działalności gospodarczej. Zniesiona zostanie ryczałtowa składka na ubezpieczenie społeczne, która wg posła jest zabójcą miejsc pracy w Polsce. Szczegóły regulacji nie są jeszcze znane, gdyż ciągle trwają prace nad projektem ustawy. Państwo powinno dążyć do sytuacji, kiedy składki na ubezpieczenie społeczne i podatki nie stanowią bariery w prowadzeniu działalności gospodarczej. Poseł stwierdził też, że w jego Zespole trwają prace nad inną propozycją podatkową – by w działalności gospodarczej płacić ryczałtowy podatek od przychodu, a nie od dochodu. To uwolniłoby przedsiębiorców od konieczności szukania kosztów i od biurokratycznej konieczności ich dokumentowania. Kwestie podatkowe wywołały żywe zainteresowanie i dyskusję wśród uczestników konferencji.

W dalszej części panelu wystąpiła dr Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel. Przedstawiła ona praktyki, które mogą być stosowane przez podmioty gospodarcze, i które ograniczają konkurencję i przez to utrudniają prowadzenie działalności gospodarczej, szczególnie firmom małym i samozatrudnionym. Do praktyk, z którymi najczęściej stykają się samozatrudnieni należą: ustalenie cen zakupu lub sprzedaży albo innych warunków transakcji, ograniczenie lub kontrolowanie produkcji, rynków, rozwoju technicznego lub inwestycji, podział rynków lub źródeł zaopatrzenia, stosowanie wobec partnerów handlowych nierównych warunków umów, uzależnianie zawarcia kontraktów od przyjęcia przez partnerów zobowiązań dodatkowych, które ze względu na swój charakter nie mają związku z przedmiotem tych kontraktów. Podmiot poszkodowany może zwrócić się do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, jednak warunkiem interwencji Urzędu jest szerszy wymiar naruszenia (tzw. naruszenie interesu publicznego). W praktyce najmniejsi przedsiębiorcy często są poszkodowani przez zmowy wertykalne (np. dystrybucyjne, dot. Internetu) oraz nadużycia dominacji. Kwestią otwartą jest, czy powinno się w sposób szerszy objąć ochroną najmniejszych przedsiębiorców, w sposób porównywalny do ochrony konsumentów. 

Następnie głos zabrali przedsiębiorcy. Przedstawili praktyczne problemy prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce. Michał Knap – współwłaściciel firmy KNAP Consultants. Zwrócił uwagę na problem wizerunku samozatrudnionych w świadomości społecznej (jako osoby lawirującej na granicy prawa) a także wśród samych samozatrudnionych – często jako pracy tzw. II kategorii. Problemem jest też niezrozumienie specyfiki samozatrudnienia wśród urzędników. Dla urzędnika nieobecność właściciela w siedzibie firmy jest unikaniem kontroli. Tymczasem właściciel by właściwie działać musi odwiedzać klientów. W firmie jednoosobowej nie ma innej osoby, która w tym samym czasie mogłaby obsłużyć kontrolujących. Kontrolujący urzędnicy są nastawieni na wyszukanie i ukaranie najmniejszych błędów, wynikających częściej ze skomplikowania przepisów prawa a nie ze złej woli przedsiębiorcy. Taka opresyjność administracji publicznej bardzo utrudnia prowadzenie działalności gospodarczej. Innym problemem jest ciągła zmiana prawa. Samozatrudniony nie jest w stanie nawet zapoznać się ze wszystkimi zmianami. Ich stosowanie jest praktycznie niemożliwe. Maciej Kowalczyk zauważył, że w dzisiejszych czasach aby podjąć wyzwanie prowadzenia firmy trzeba być osobą przedsiębiorczą. Samozatrudnieni są liderami i mają duży wpływ na rozwój gospodarczy i społeczny. Dlatego dobrze byłoby, gdyby regulacje prawne nie tyle pomagały samozatrudnionym w prowadzeniu działalności gospodarczej, a im nie przeszkadzały.

Trzeci panel prowadzony przez dr Małgorzatę Skrzek-Lubasińską przeznaczony był dla samozatrudnionych. Paneliści przedstawiali możliwości pozyskiwania finansowania na działalność gospodarczą. Grzegorz Wolff, Zastępca Dyrektora Biura Rozwoju Gospodarczego Urzędu m.st. Warszawy przedstawił możliwości uzyskania wsparcia ze strony miasta. Przedstawił dotychczasowe działania i zamierzenia Centrum Przedsiębiorczości Smolna oraz Centrum Kreatywności Targowa, gdzie osoby prowadzące działalność gospodarczą i zamierzające taką działalność rozpocząć mogą liczyć na doradztwo, szkolenia, a dla wybranych także udział w Inkubatorze przedsiębiorczości. Sławomir Stańczuk  z  Polish Business Club przedstawił praktyczne zasady działania networkingu. Arkadiusz Ragiec – Prezes Zarządu Beesfund SA przedstawił możliwości pozyskiwania finansowania w ramach finansowania społecznego za pomocą portali crowdfundingowych. Dr Agnieszka Klucznik-Toro - coach biznesowy programu „the Journey”, wykładowca akademicki na Uniwersytecie Korwina w Budapeszcie, założycielka Międzynarodowego Centrum Przedsiębiorczości mówiła o zaletach networkingu i podała praktyczny przykład współpracy za pomocą portalu wings-network.eu. Agnieszka Markiewicz –niezależny doradca kredytowy, właścicielka firmy Omega Finance, przedstawiła praktyczne możliwości uzyskania finansowania zewnętrznego w instytucjach finansowych.

Kończąc konferencję dr M. Skrzek-Lubasińska stwierdziła, że była ona rozpoczęciem dyskusji i badań nad samozatrudnieniem w Polsce. Dyskusja wskazała, że temat samozatrudnienia jest tematem żywym społecznie i gospodarczo. Brakuje jednak miejsc debaty o warunkach rozwoju, regulacjach dotyczących samozatrudnienia. Niezbędne jest miejsce spotkania przedstawicieli nauki oraz instytucji publicznych z praktykami życia gospodarczego. Konferencja jest pierwszym etapem takiego spotkania i dyskusji. W Szkole Głównej Handlowej w Warszawie powstaje miejsce wymiany poglądów, którego rezultatem będzie pierwsza publikacja w całości poświęcona różnym aspektom samozatrudnienia w Polsce.

 

dr Małgorzata Skrzek-Lubasińska

Instytut Rynków i Konkurencji

Kolegium Nauk o Przedsiębiorstwie SGH



 
 
 

 PROGRAM